www.wypisówka.pl

maseło maślane…

Śledząc na bieżąco zagraniczne oferty pracy w Norwegii można już teraz stwierdzić, na przedstawicieli jakich zawodów będzie w najbliższych latach największe zapotrzebowanie. Bez wątpienia w pierwszej kolejności potrzebni będą pracownicy służby zdrowia - od salowych i pielęgniarek aż po lekarzy najrozmaitszych specjalizacji. Medycy poszukiwani będą szczególnie w tych krajach Unii Europejskiej, które szybko się „starzeją” - Norwegia. Brakuje ich w wielu zagranicznych szpitalach czy domach opieki społecznej. Nic więc dziwnego, że rządy państw z niedoborem lekarzy i pielęgniarek kuszą wysokimi zarobkami, bezpłatnymi szkoleniami i możliwością szybkiego awansu. Z tej właśnie przyczyny Praca w Norwegii jest atrakcyjna dla naszych rodaków. Już teraz, szczególnie w kurortach i turystycznych mekkach, potrzebne są do pracy te osoby, które zajmują się co prawda nie medycyną w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale również ze zdrowiem związanymi: fitnessem, masażem, zabiegami kosmetycznymi. Na pewno nie zmniejszy się zapotrzebowanie na przedstawicieli zawodów w Norwegii łączących się z dbałością o estetykę i piękno - fryzjerów, manikiurzystek, ale też… chirurgów plastycznych. Potrzebni będą wreszcie wykwalifikowani fizjoterapeuci oraz specjaliści do opieki nad osobami niepełnosprawnymi.

I specjaliści, i robotnicy
W związku z postępującą komputeryzacją, na pewno dużym wzięciem cieszyć się będą nadal informatycy, głównie specjaliści do spraw zakładania i utrzymania sieci, ale też graficy i projektanci stron internetowych. Poszukiwani w Norwegii będą także pracownicy branży telekomunikacyjnej. Liczyć się będzie wykształcenie i doświadczenie, jak również znajomość języków obcych. Problemów ze znalezieniem dobrze płatnej i atrakcyjnej pracy za granicą nie powinni mieć naukowcy oraz kadra akademicka.

Niemcy, nasz zachodni sąsiad, graniczą również z Danią, Czechami, Austrią, Szwajcarią, Francją, Luksemburgiem, Belgią i Holandią. Mają dostęp do dwóch mórz: Bałtyckiego i Północnego. Nie brakuje gór i wyżyn, rzek i jezior, lasów, parków i rezerwatów. Niemiecki klimat jest umiarkowany i łagodny - najcieplej jest w południowo-zachodniej części kraju, najzimniej oczywiście w górach i na Wyżynie Bawarskiej. W styczniu w Berlinie notuje się średnio -0,5°C, zaśwlipcu17,4°C.
Niemieckie ziemie obfitują w różnego rodzaju złoża naturalne - od węgla kamiennego i brunatnego, przez ropę naftową i gaz ziemny, aż po różnego rodzaju rudy i sole. W zasadzie nie ma chyba takiego sektora przemysłu, który nie rozwinąłby się w Niemczech. Praca w Niemczech jest dosyć prosta, ponieważ jest i branża stoczniowa, i optyczna, i maszynowa. Są zakłady włókiennicze, huty i fabryki samochodów. To jednak w sektorze usług, a nie w przemyśle, zatrudnionych jest najwięcej Niemców. Tamtejsi farmerzy zajmują się głównie uprawą zbóż, ziemniaków i buraków cukrowych, jednak cały świat zna najlepiej niemiecki chmiel i tamtejsze piwo. Swoim zagranicznym partnerom handlowym - przede wszystkim Francji, Włochom i Holandii - Niemcy wysyłają więc również artykuły spożywcze.

Wyspiarska Irlandia sąsiaduje bezpośrednio jedynie z brytyjską Irlandią Północną. Pozostałe granice kraju „kąpią się” w wodach Oceany Atlantyckiego, Morza Irlandzkiego i Kanału Św. Jerzego. Prawie połowę tego państwa tworzy nizina, nie brakuje bagien, jezior i torfowisk. Są też góry i wyżyny, a najbardziej okazały szczyt - Errigal - osiąga 752 m n.p.m. Ze względu na klimat (umiarkowany morski) jest w Irlandii dość łagodnie, bez ekstremalnych skoków temperatur. W Dublinie w styczniu jest średnio 5°C, zaś w lipcu -15°C. Na zachodzie mokro - pada nawet do 250 dni w roku!
Irlandię bez wątpienia można nazwać krajem rolniczym - przemysł rolno-spożywczy dominuje w tamtejszej gospodarce. Praca w Irlandii to wielka nadzieja dlatego Irlandzcy farmerzy specjalizują się przede wszystkim w hodowli krów i owiec, uprawiająjęczmień, owies, buraki cukrowe i ziemniaki. Dumą tamtejszego sektora rolnego są przetwory mleczne i bekon. Cały świat zna ponadto irlandzkie piwo i whisky. Jeśli chodzi o przemysł, Irlandia czerpie zyski głównie z włókiennictwa, ale też z branży motoryzacyjnej, maszynowej, chemicznej i skórzanej. Wydobywa się węgiel kamienny, rudy cynku i ołowiu, jak również srebro. Surowców naturalnych jest jednak niewiele. Irlandia eksportuje swoje wyroby do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych.

Położona nad Morzem Północnym Holandia graniczy z Niemcami i Belgią. Ciekawostką jest fakt, iż kraj ten ma dwie stolice - konstytucyjną, czyli Amsterdam z siedzibą parlamentu i Hagę, gdzie mieszczą się dwór i rząd. W Holandii jest nizinnie, a nawet „depresyjnie” - aż jedną czwartą powierzchni kraju zajmują tereny położone pod poziomem morza. Najwyższy szczyt, Vaalserberg, ma tylko 321 m n.p.m. Holenderski klimat jest umiarkowany i oceaniczny. W Amsterdamie w styczniu notuje się średnio 2°C, w lipcu zaś 17°C. Kraj ten charakteryzuje się łagodnymi zimami, jednak w lecie może być chłodno.

Ze względu na położenie Holandia czerpie spore zyski z eksportu ryb i przetworów rybnych. Holenderskimi wyrobami interesują się głównie Niemcy, Belgia, Luksemburg, Francja i Wielka Brytania. Holandia zarabia na handlu i przemyśle przetwórczym. Praca w Holandii ma duże znaczenie mają branże: stoczniowa, motoryzacyjna, włókiennicza, a nawet lotnicza. Nie brakuje zakładów produkujących maszyny czy artykuły chemiczne. Surowców naturalnych zbyt wiele nie ma, dlatego większość Holandia musi importować. Jeśli chodzi o holenderskie rolnictwo, dochody z przetwórstwa spożywczego w znaczny sposób zasilają budżet państwa. Przetwarza się głównie kawę, herbatę i kakao. Holenderscy farmerzy przede wszystkim hodują zwierzęta, a dopiero potem uprawiają zboża, owoce i warzywa. Przodują natomiast w hodowli kwiatów - zarówno ciętych, jak i doniczkowych.

Do Holandii na tulipany
Przeciętnemu Polakowi Holandia kojarzy się w pierwszej kolejności z tulipanami. I słusznie. Do Holandii można bowiem wyjechać w poszukiwaniu pracy głównie przy uprawie i zbiorze kwiatów, ale też w ogrodach, szklarniach, na plantacjach i farmach. Słowem - rolniczo i ekologicznie. Można zrywać pomidory czy sadzić drzewa, można też szukać w innych sektorach, jak choćby w budownictwie, handlu czy magazynach. Poszukiwane są opiekunki do dzieci, ale o nich nieco dalej. Wykwalifikowani pracownicy ze znajomością języków obcych poszukiwani są w branży informatycznej i elektronicznej, potrzebni są także lekarze i pielęgniarki. Read the rest of this entry »

Minimalna kwota wynagrodzenia w Irlandii zależy od wielu czynników takich jak branża, wiek pracownika czy też ogólny staż pracy. Takim absolutnym, podstawowym minimum dla osoby, która ukończyła 18 lat i ma dwa lata doświadczenia, jest kwota 8,65 euro za godzinę. Kwota ta może rosnąć lub maleć w zależności od stażu pracy oraz kwalifikacji pracownika. Kwota minimalna spada w przypadku osób poniżej 18-tego roku życia - wynosi wtedy ok. sześciu euro na godzinę. A co z tymi, którzy są już pełnoletni, ale nie mają doświadczenia, więc nie należy im się 8,65 euro za godzinę? Otóż w pierwszym roku pracy dostają oni nie mniej niż 6,92 euro, a w drugim 7,79 euro. Wg jeszcze innych stawek wynagradzani są ci, którzy biorą udział w szkoleniu albo odbywają praktyki. W takiej sytuacji ważne jest doświadczenie zawodowe, a nie wiek pracownika. Ze względu na skomplikowanie irlandzkiego prawa najlepiej jest nastawić się na indywidualną negocjację umowy z pracodawcą. Zazwyczaj uzyskamy wtedy najlepsze warunki. Pamiętajmy również o tym, by skorzystać z możliwości jakie daje nam irlandzkie prawo podatkowe. Naprawdę nie można przegapić okazji jaką daje zwrot podatku.
W trakcie naszego pobytu za granica pracodawca musiał odprowadzać za nasz podatek, który po zakończeniu pracy możemy odzyskać. Zwrot podatku z Irlandii to niemała kwota, najczęściej kilkaset Euro, niemniej zdarzają się zwroty dochodzące do kilku tysięcy Euro. Warto więc złożyć wniosek o zwrot podatku.

Port Átha Cliath jest największym portem wyspy, a zarazem największym Irlandii. Ma on nie tylko historyczne znaczenie, ale także niezwykle ważne czysto handlowe i turystyczne, gdyż dwie trzecie ruchu morskiego związanego z Wyspą Brytyjską skupia się właśnie w tym porcie.

Port obejmuje obydwie strony rzeki Liffey. Od północnej strony rzeki port obejmuje East Wall, North Wall oraz molo Alexandara Quay, od południowej położony jest przy wjeździe na półwysep Pigeon House. Obecne położenie portu jest efektem jego ciągłej rozbudowy oraz zmian wynikających z biegu koryta rzeki, jakie dokonywały się na przestrzeni wieków już od średniowiecza. Dość niedawno, bo dopiero w 2006 roku, do użytku oddano tunel, stworzony dla celów przewozu ciężkich materiałów przez wielkie tiry z portu wprost na sieć autostradową. Tunel został oddany do użytku samochodów osobowych i innych pojazdów zmechanizowanych w styczniu 2007 roku i od tamtego czasu władze miasta utrzymują, iż zaowocowało to zmniejszeniem zanieczyszczenia, upłynnieniem ruchu samochodowego oraz zwiększonym bezpieczeństwem na drogach Dublina.

Głównym zadaniem portu jest przyjmowanie wielkich frachtowców handlowych, obok mniejszych statków, tak prywatnych przewoźników, jak i jachtów wypoczynkowych. Z portu regularnie wypływają tzw. „rorowce” (Roll on/roll of lub ro-ro), przewożące ogólnie pojęty ładunek toczny oraz samochody do portów w Holyhead i Mostyn w Walii, a także do Liverpoolu w Anglii. W miesiącach letnich ro-ro kursują także do Douglas, stołecznego miasta wyspy Man. Największą barką przewoźniczą wypływającą z portu i potrafiąca przewieźć nawet do 2000 pasażerów jest Ulisses, kursujący do Holyhead.

Port w Dublinie jest także stacją dokową dla statków wycieczkowych i rejsowych, stanowi zatem ważny punkt nie tylko handlowy i przemysłowy, ale też turystyczny.

Port obsługiwany jest przez pół-państwową spółkę Dublin Port Company, znaną wcześniej pod nazwą Dublin Port and Docks Board. Główne budynki biurowe widoczne są tuż za głównym wjazdem do portu. Spółka odpowiedzialna jest także za pilotaż służb Zatoki Dublińskiej (Dublin Bay), obsługuje trzy holowniki i dwa tzw. „suche doki” umieszczone niedaleko Alexandra Quay. Działa także stowarzyszenie nurków, które prowadzi podwodne inspekcje kadłubów statków. W obrębie portu działa także kilka innych, prywatnych przedsiębiorstw, prowadzących szeroko pojęte usługi portowe.

Okolice portu stanowią rodzaj miasta handlowego, skupiającego się wokół przemysłu samochodowego, ropnego, gazowego i wydobywczego. Możemy znaleźć tu liczne stacje benzynowe, punkty napraw także wielkich tirów oraz autobusów, ale również pomniejsze sklepy tak ogólno-przemysłowe jak i pamiątkarskie. Pomimo swojego dość odległego położenia, Port odwiedzają zarówno turyści, ciągnący do morskich wybrzeży oraz chętni do zwiedzenia prawdziwej starej przystani, jak i stali mieszkańcy miasta. [Łatwo jest dostać się stąd do licznych dublińskich hoteli, przystępnych turystom, oraz innych centrów turystycznych, czy baz noclegowych.]

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Ghailearaí Náisiúnta na hÉireann to dom kolekcji sztuki irlandzkiej jak i ogólnoeuropejskiej. Do Galerii wejść można bramą główną, wychodzącą na Merrion Square (powstałym tu już w połowie XVIII wieku, a wykończonym w większości w XIX wieku), lub boczną - od strony Clare Street. Usytuowanie jest zatem o tyle wyjątkowe, iż jest to ścisłe centrum Dublina, [niewielka odległość dzieli zatem Galerię od pobliskich hoteli, baz noclegowych czy innych punktów turystycznych,] zabytkowe i pełne ważnych punktów na szlaku zwiedzających miasto gości (tutaj znajdują się: Leinster House, budynek oddziału Muzeum Narodowego – Historii Naturalnej, National Maternity Hospital). Warto też wiedzieć, że przy placu swoje siedziby główne mają Czerwony Krzyż (The Irish Red Cross) oraz Towarzystwo Piłki Nożnej (Football Association of Ireland).

Jedną z ważniejszych osobistości XIX wiecznej Irlandii był niejaki William Dargan, nazywany często „Ojcem Irlandzkiej Kolei”. To właśnie między innymi dzięki niemu w 1853 otwarta została w pięknym Leinster House wystawa - „Great Industrial Exhibition” - która ciesząc się niebywałym wręcz powodzeniem wśród odbiorców zadecydowała o konieczności utworzenia specjalnego miejsca w Dublinie, które stałoby się domem sztuki. Kamień węgielny pod Irlandzką Galerię Narodową położono w roku 1854, a jej inauguracja, połączona z pierwszą wielką wystawą, odbyła się w dekadę później.

Projekt budynku wykonał Francis Fowke na podstawie dużo wcześniejszych planów Charlesa Lanyona. Fasada główna Galerii w swoim ogólnym wyglądzie nawiązuje do bryły Muzeum Historii Naturalnej, ta z kolei wzorowała się na starszym Leinster House, dzięki czemu plac Merrion sprawia wrażenie idealnego miasta w mieście, zbudowanego z artystycznie dopasowanych do siebie elementów.

Jako jedna z niewielu Galeria nie została utworzona na potrzeby konkretnej wystawy, ale dopiero w trakcie jej budowy zaczęto zbierać kolekcję, którą można by przedstawić. W momencie otwarcia zatem ekspozycja liczyła sobie 125 płócien, a już od 1866 roku pilnie zaczęto poszukiwać dotacji do narodowego przedsięwzięcia. W 1897 hrabina Milltown zdecydowała się ofiarować kolekcje mieszczące się w zabytkowym, XVIII wiecznym Russborough House na potrzeby Galerii. Dzięki temu jakże niezwykłemu podarunkowi ekspozycja wzbogaciła się o kilka set obrazów i możliwa była dobudowa nowej części budynku, którą dziś nazywamy Milltown Wing. Część ta zaprojektowana została przez Thomasa Newenham Deane i powstała w latach 1899 – 1903.

W tym czasie także Henry Vaughan udostępnił 31 swoich akwareli, które do dziś wystawiane są tylko podczas specjalnych okazji. Galeria stała się popularnym miejscem, w którym także co znamienitsze osobistości pozostawiały ślad ofiarując cenne dzieła sztuki, a także zwracając się z nowymi ideami wystaw.

W 1962 powstało kolejne skrzydło, zaprojektowane przez Franka du Barry’ego, które otwarte zostało w 1968 roku jako Biuro Prac Publicznych i dziś znane jest jako Beit Wing. W 1978 roku galeria otrzymała cenne dzieła od rządu Irlandii, a w niecałe dziesięć lat później znalazły się tu obrazy Picassa i Yeatsa. W tym samym roku także Alfred Beit przekazał Galerii 17 arcydzieł takich mistrzów europejskich, jak Velázquez, Murillo, Steen, Vermeer czy Raeburn.

W 1990 roku konserwator Sergio Benedetti dokonał ważnego odkrycia odnajdując w domu jezuickim zaginione płótno Caravaggia - „Cattura di Cristo” (Pojmanie Chrystusa) - które zostało ofiarowane przez zakonników Galerii. Od 1997 roku muzeum szczyci się oddziałem poświęconym narodowemu twórcy, Yeatsowi, którego córka przekazała rękopisy jego książek dziedzictwu narodowemu.

W 2002 roku otwarto nowe skrzydło Galerii Narodowej. Nowoczesne pomieszczenia i dość niekonwencjonalna architektura budynku spotykają się z częstą krytyką, co nie przeszkadza milionom turystów na częste odwiedziny tzw. Millenium Wing.

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Nazwa Christ Church jest raczej nazwą potoczną, a spotkać się też możemy z określeniem The Cathedral of the Holy Trinity (Katedra Świętej Trójcy). Pełna jej nazwa natomiast brzmi Cathedral of the United Dioceses of Dublin and Glendalough and Metropolitical Cathedral of the United Provinces of Dublin and Cashel (Katedra Zjednoczonych Diecezji Dublina i Glendalough oraz Metropolitalna Katedra Zjednoczonych Prowincji Dublina i Cashel).

Dublin jest niezwykłym miastem pod względem ilości katedr. Zazwyczaj status katedry przyznaje się jednej świątyni, tu mamy ich aż dwie, z czego Katedra Chrystusowa jest starsza. Katedra św. Patryka jest nazywana natomiast Katedrą Narodową, ponadto posiada status kolegiaty. Ze względu na częste spory oraz nieporozumienia pomiędzy zwolennikami „starej” i „nowej” katedry w 1300 roku ustanowiono sześciopunktowy dekret, na mocy którego przyznawano starszeństwo Kościołowi Chrystusa, tutaj także mieli być mianowani nowi Arcybiskupi i odbywać się miały ważne uroczystości. Historia pokazuje, że dekret nie zawsze był przestrzegany.

Kościół Chrystusa położony jest przy Dame Street (jednej z najruchliwszych, obok Grafton Street i O’Connell Street, ulic Dublina, przy której znajduje się także słynne Trinity College), tuż przy wlocie do Patrick Street, niedaleko rzeki Liffey [oraz tanich hoteli i baz turystycznych]. Ze względu na liczne przebudowy, zwłaszcza w czasach wiktoriańskich, trudno nam dziś określić na ile kościół zachował kształt średniowieczny. Budowla stanowi zatem niezwykłe połączenie elementów gotyckich z późniejszymi.
W Katedrze znajduje się słynny grobowiec (nie oryginalny, lecz odbudowany) średniowiecznego normandzko-walijskiego rycerza i arystokraty, Strongbowa, który przybył do Irlandii na rozkaz króla MacMorrougha, co zapoczątkowało angielskie panowanie w Irlandii. Na ścianie przy chórze znajduje się słynny zabytek zmumifikowanego kota z myszą, które utknęły za organami, a zachowały się zapewne dzięki bardzo suchemu powietrzu w katedrze.
Krypta kościelna jest największą tego rodzaju w całej Irlandii i Brytanii, a powstała w latach 1172-1173, zwiedzający mogą ją podziwiać dopiero od roku 2000, kiedy to została odnowiona. Znajdują się tu najstarsze w Irlandii rzeźby, tabernakulum, komplet świeczników liturgicznych (które używane były podczas krótkiego okresu panowania w katedrze rytu rzymskiego), a także księgi i naczynia liturgiczne.
Za ołtarzem położony jest kapitularz, który zawiera także biura katedralne, rozmównice oraz wiele innych pomieszczeń. Na zachód od katedry znajduje się kamienny most, który prowadził do Domu Synodu, który zbudowany został na fundamentach innego, dużo starszego kościoła (św. Michała). Obecnie budynek ten stanowi siedzibę wystawy Dublinia, poświęconej staremu Dublinowi.

Wiemy, że od 1038 roku Kościół Chrystusowy posiadał jeden dzwon, w 1440 roku znajdujemy wzmiankę już o trzech wielkich dzwonach umieszczonych na wieży. Nieszczęśliwy wypadek sprawił, że w 1603 roku wystrzał z pobliskiego magazynu prochu zniszczył wieżę, z którą runęły i rozbiły się także dzwony. Ucierpiał wówczas także pobliski kościół św. Audoena. W 1670 roku wieża już dumnie stała, zaopatrzona w sześć nowych dzwonów spiżowych. Ich liczba stopniowo wzrosła do dwunastu pod koniec XIX w. W 1999 roku ilość dzwonów w Katedrze pobiła światowy rekord – znajduje się tu obecnie 19 ogromnych dzwonów, wszystkie wciąż używane. Ilość ta nie daje jednak pełnej skali diatonicznej. Dzwonnikami katedralnymi są honorowo mianowani Mistrz Dzwonniczy oraz Mistrz Wieży.

Katedra nie jest wspierana finansowo przez państwo. Można ją zwiedzać, łącząc bilet z pobliskim muzeum Dublinia, a także wesprzeć dobrowolnymi datkami. W godzinach zwiedzania otwarta jest specjalna kaplica dla tych, którzy chcą wyciszyć się w modlitwie. W otwartym sklepiku z pamiątkami można kupić także płyty z nagraniami dokonanymi w Katedrze oraz przez tutejsze chóry i inne grupy muzyczne, oraz książki naukowe i historyczne, związane z tym miejscem.

Zwiedzając zabytki Dublina warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Dublinie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnię.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Dublin www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.