Dla wielu osób podróżujących tunelami powietrznymi, wybierających tanie loty, najważniejszym kryterium w podejmowaniu decyzji o kupnie biletu lotniczego jest przede wszystkim jego cena.
Tanie linie lotnicze stosują przeróżne strategie cenowe, by pozyskać jak najliczniejszą rzeszę klientów. Wspomniane strategie cenowe polegają na udostępnianiu biletów w niskich cenach brutto na początku okresu sprzedaży zgodnie z zasadą: pierwszy przybył - pierwszy obsłużony.
Po sprzedaży pewnej ilości biletów zostaje otwarta wyższa klasa cenowa i bilety lotnicze stają się radykalnie droższe a ich cena rośnie stopniowo aż do terminu odlotu. Sterowanie kontyngentem pasażerów na dany lot w zależności od prognozy wykorzystania miejsc, oceny elastyczności opłat i rzeczywistej sytuacji rynkowej (zwłaszcza w okresach najwyższego popytu) sprawia, że tylko niewielka liczba biletów jest przez podróżnych możliwa do zdobycia po bardzo niskich cenach. Strategia dopuszcza także znacznie wyższe taryfy, które mogą w pewnych przypadkach przewyższyć nawet dwudziestokrotnie najniższe ceny biletów na ten sam lot.
Zdarza się, że niektóre z tanich linii lotniczych zmieniają ceny biletów nawet kilkukrotnie w ciągu jednego dnia. Dosyć często przytrafiają się znaczne, ale krótkotrwałe obniżki cen w ostatnich tygodniach poprzedzających lot. Jest to związane z kontrolą wskaźnika load factor - czyli wskaźnika obłożenia miejsc na pokładzie samolotu. Niektórzy przewoźnicy wolą sprzedać bilet za przysłowiową złotówkę, byle tylko nie dopuścić do strat związanych z przelotami „na pusto”, czyli z nieobsadzonymi miejscami. Jak pokazują analizy ekonomiczne, tanie linie lotnicze są w stanie obniżyć koszty działalności w porównaniu do tradycyjnych linii lotniczych nawet o 60%.
Mimo dobrze wypracowanej strategii cenowej i szczerych chęci, nie wszystkim tanim przewoźnikom udaje się zarabiać. O ile np. Wizzair i easyJet rokrocznie przynoszą ogromne zyski, to młodsi i mniejsi konkurenci (m.in. nie istniejące już SkyEurope, Centralwings) przyniosły swoim właścicielom dość pokaźne straty. Jednak straty w tym sektorze mogą przynosić również wielcy przewoźnicy. Np. w 2008 r. po raz pierwszy w historii stratę wykazał irlandzki gigant Ryanair.
Ważnym efektem działalności tanich linii lotniczych jest zwiększenie konkurencyjności na tradycyjnie oligopolistycznym rynku przewozów lotniczych. Wskutek zwiększonej konkurencji, także tradycyjni przewoźnicy zaczęli reformować swoją działalność, dopracowując swoje strategie cenowe, by znaleźć jak najwięcej oszczędności i móc przygotowywać ciekawsze oferty dla klientów.