Zakorkowane całe miasta, przejazdy jedną ulicą trwające ponad czterdzieści minut, tłumy podenerwowanych kierowców i napięta atmosfera - to efekty niezliczonych robót drogowych, początku roku akademickiego, nierozsądnego zachowania kierowców i zbyt dużej liczby samochodów na drogach. Pojawia się pytanie - czy naprawdę warto wsiadać we własny samochód, by dotrzeć do pracy?

Sytuacja na drogach, zwłaszcza w miesiącach jesiennych i zwłaszcza w dużych miastach, których ulice wymagają częstego remontu, przypomina wielu kierowcom piekło. Podróż, która zazwyczaj trwa pół godziny, w godzinach szczytu może być nawet o całą godzinę dłuższa. Przyczyny? Nie zawsze należy do nich zbyt duża liczba samochodów. Nawet znaczne natężenie ruchu nie musi powodować spowolnień, pod warunkiem że kierowcy jeżdżą rozsądnie, nie popełniają błędów, ani nie zachowują się w stosunku do siebie lekceważąco. Osoba wymuszająca pierwszeństwo sprawia, że samochód za nią zwalnia, a to z kolei zmusza następnych kierowców do obniżenia prędkości. Taki efekt domina może doprowadzić do całkowitego zatrzymania w dalszych częściach sznura pojazdów; im dłuższy ciąg samochodów, tym większy korek będzie się tworzyć na jego tyłach. A sprawca pozostanie nieświadomy swojej winy - na dodatek to on do miejsca przeznaczenia dotrze jako pierwszy. Czy istnieje sposób na uniknięcie takich sytuacji?

Jakkolwiek ważna jest czyjaś praca i niezależnie od tego, jak wygodny jest samochód, należy pamiętać że każdy dodatkowy pojazd na drodze zwiększa ryzyko powstania zatoru. Warto korzystać z komunikacji miejskiej, choć jest ona mniej komfortowa i wolniejsza. Niechęć do tego rodzaju środków transportu wynika z faktu, że one również tkwią w korkach, jednak korki te powstają, ponieważ zbyt mało osób korzysta z autobusów i tramwajów. To błędne koło będzie istnieć dopóty, dopóki nie nastąpi przełom i kierowcy nie przesiądą się do miejskiej komunikacji.

Istnieją jednak sytuacje, w których użycie samochodu jest absolutnie konieczne. Osoby, których domeną jest np. praca za granicą (np. niemiecką - w przypadku mieszkańców Wrocławia) - a przynajmniej częste wyjazdy do klientów, nawet na terenie kraju, muszą posiadać własny środek transportu; jest to niezbędne ze względu na konieczność swobodnego przemieszczania się. Również osoby, które odpowiedziały na oferty pracy z odległych miejscowości jak najbardziej powinny przemieszczać się własnym pojazdem. Wielogodzinne podróże autobusem są bowiem nie tylko męczące, ale również mogą wpłynąć na ogólne nastawienie do zawodu, a więc i na to, jak dobrze wykonywane są obowiązki.

Najważniejsze w doborze środków komunikacji jest zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli zakład pracy jest położony względnie niedaleko, czy wręcz leży w zasięgu półgodzinnego spaceru, wsiadanie co rano w samochód nie ma najmniejszego sensu. Dwudziestominutowa jazda w korku czy trzydziestominutowy spacer? Decyzja należy do Ciebie.